czwartek, 1 października 2015

Fotel Chierowskiego

Jakiś czas temu trafiliśmy z A. na współczesną odsłonę PRLowskich foteli Chierowskiego. Meble baaardzo nam się podobały, ale też nie mało kosztowały. Dlatego postanowiliśmy upolować stary, sfatygowany fotel, pochodzący z lat 60. i poddać go renowacji.
Po około miesiącu poszukiwań udało nam się znaleźć ogłoszenie z interesującą nas ceną - 100zł. A. pojechał obejrzeć mebel i pomimo jego naprawdę złego stanu, zdecydował, że go kupi. Gdybym tam była, z pewnością bym go od tego pomysłu odsunęła, no ale skoro już był to zaczęliśmy się zastanawiać jak go dobrze i niedrogo odnowić.


Pierwszym krokiem było rozkręcenie mebla. Zardzewiałe śruby skutecznie to uniemożliwiały, ale w końcu A. sobie z nimi poradził. Od samego początku wiedzieliśmy, że drewno odnawiamy sami, tylko nie wiedzieliśmy jeszcze jak. Wymiana obicia, gąbek, sprężyn i tego, co tam jest jeszcze w środku fotela, oczywiście przekraczała nasze możliwości, więc rozpoczęliśmy poszukiwania tapicera. Okazało się, że znalezienie kogoś pracującego w tym zawodzie to naprawdę wyczyn, a żeby jeszcze był przystępny cenowo to już prawie niemożliwe. Ale jednak się udało! Po wizycie w dwóch zakładach tapicerskich (na trzy możliwe do znalezienia w naszym, wcale nie małym mieście) byłam załamana - chcieli za odnowienie fotela 600 zł. Całe szczęście wizyta u ostatniego fachowca okazała się bardziej udana - 200zł. z materiałem :) Zanim zdecydowaliśmy się na wzór, A. zrobił kilka modeli by ułatwić nam wybór.
Koniec końców postawiliśmy na szarość - jesteśmy pewni, że ten kolor będzie nam pasować w przyszłym salonie, baliśmy się póki co zaszaleć z innym, żeby się nie okazało, że zaraz znowu będziemy płacić za tapicerkę ;)




A. z zapałem zabrał się za odnawianie drewna. To co miało być łatwizną, czyli ścieranie starych warstw lakieru i farby, okazało się strasznie żmudną pracą. W pewnym momencie kupiliśmy szlifierkę, która trochę pracę nam ułatwiła, ale nie jakoś znacząco - zastanawiamy się czy to kwestia źle dobranego papieru ściernego, niskiej jakości sprzętu (baaaardzo niskiej, teraz myślimy o inwestycji w lepszy), czy może drewna, z którego wykonane jest krzesło (bukowe) lub materiałów, którymi wiele lat temu zostało pokryte.


Kiedy wreszcie udało się wyczyścić wszystkie drewniane elementy okazało się, że mają one dosyć dużo ubytków. Znaleźliśmy masę, która wypełniła dziury. Mimo szerokiego wachlarza dostępnych kolorów, raczej nie ma takiego co by się idealnie zgrał z drewnem - dobrze, że chcieliśmy jeszcze pokryć czymś nóżki, bo inaczej słabo by to wyglądało, a tak nie rzuca się w oczy :)

Źródło: http://www.leroymerlin.pl/

Drewno postanowiliśmy pobielić pastą, którą wcierało się bawełnianą ścierką. Następnie dwukrotnie pokryliśmy wszystkie elementy bezbarwną lakierobejcą o satynowym połysku - pomiędzy pierwszą a drugą warstwą należało wszystko przetrzeć drobnym papierem ściernym. A. wyczytał gdzieś w internecie, że dobrze jest nakładać ją tzw. tamponem - w tym celu zwijał płócienne szmatki i pokrywał środkiem części fotela. Gdy drewno całkowicie wyschło kupiliśmy nowe śruby i klej, aby połączyć ze sobą oparcia i nogi.


Z renowacji jesteśmy naprawdę zadowoleni! Na tyle, że znowu kupiliśmy coś do odrestaurowania :) Ale o tym kiedy indziej!


6 komentarzy:

  1. Wspaniała metamorfoza! Wystarczyło trochę pracy, żeby otrzymać modny i designerski mebel. Super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteśmy naprawdę zadowoleni:) I właśnie dokonujemy renowacji kolejnego mebla :)

      Usuń
  2. Hej jestem u Was pierwszy raz.Fotel wyszedł genialnie.Ja odnawiałam fotel Hanny Lis i cały bukowy stelarz drapałam najpierw nożykiem a potem gładziłam papierem bo inaczej nie dało rady.Odnowiłam też komodę i szafkę do sypialni.Te i inne metamorfozy można oglądać na http://thirdfloorno7.blogspot.com Pozdrawiam i będę do Was zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będziemy do Ciebie zaglądać :)

      Usuń
  3. Witam. Gdzie Państwo zakupili śruby do łączenia siedziska ze stelażem?

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzień dobry, w Leroy merlin. Na pewno tam są, bo jesteśmy w trakcie odnawiania kolejnego Chierowskiego i kupiliśmy takie same jakiś tydzień temu :)M.

    OdpowiedzUsuń